Obraz a słowo
realizacja: Joanna Kościańska, 26 sekund Walter Benjamin napisał niegdyś, że dewiza fotografii mieści się w słowach: "Świat jest piękny". Tak też dzieje się w przypadku fotografii emigracyjnej. Chciałam zwrócić uwagę na kontrast pomiędzy opowieściami o życiu na emigracji, a zdjęciami wysyłanymi do Polski przez emigrantów.
Skansen
Kolbuszowa 2007, 10 minut, realizacja Tomasz Saliński
"Etnograficzna instalacja"
Etiuda: Sesja w skansenie
zdjęcia: Sylwia Chorązka, Karolina Dudek, Tomasz Saliński montaż: Karolina Dudek, Sławomir Sikora 6 minut, IEiAK 2008
Na dwóch ekranach wyświetlane są synchroniczne dwa filmy: fragment sesji w skansenie z oryginalnego filmu weselnego oraz materiał pokazujący, kulisy powstania takiego filmu. Zderzenie tych dwóch rzeczywistości pozwala zrozumieć, że współczesny film weselny nie jest tylko prostą rejestracją pewnego wydarzenia. Weselny filmowiec jest reżyserem tworzonych przez siebie filmów w pełnym tego słowa znaczeniu.
Nixongate
Widełka 2007, 24 minuty, realizacja: Karolina Dudek, Sławomir Sikora
Film Nixongate to rejestracja bramy weselnej w Widełce. Organizacją bram w tej małej wsi oddalonej o kilkanaście kilometrów od Kolbuszowej zajmuje się od ponad 30 lat pan Eugeniusz B. - Nixon, znany również jako Ludwik Siemanko.
Czym jest brama weselna? Bardzo często są to no takie typowe prozaiczne, typu wypchnięty samochód, podniesiona maska, czasami ktoś leży pod tym samochodem. Podwójna brama – nie dość, że wypadek to się jeszcze zepsuło coś. Czasami się trafi, prawda, policjant, fałszywy oczywiście to on protokół spisuje, każe chuchać dmuchać. Panie kierowco chodź pan może pan to spowodował, dmuchaj pan tutaj do balonika – ma tam jakiś balon, prawda typowy… no różne. Bardzo często śpiewy są, na przykład, na bramach. Był gość tutaj na Dolnej, który miał konia. Koń ładny. Była spółka, trzech ich robiło, przyjeżdżali pod wesele… no czasem dwa i pięć kilometrów. Wywalali słomę, prawda, cepy, tłuczenie, prawda, młócenie ziarna. Śmiali się, że w tej słomie to już nie ma ani ziarenka prawdopodobnie. I na koniec kazał jeszcze koniowi klęknąć ładnie przed państwem młodym, o proszę tutaj, gratyfikacja za fatygę. No różne, różne… to były. Dawniej typowa brama to były, były przebierańce – kożuchy, jakieś czapki, kapelusze, maski na twarzy, żeby to nie rozpoznać, powrósłem przewiązane, prawda, jakieś chodaki drewniane… /cytat z wywiadu/
Â
zobacz także
|